Wyjazd do Domostawy

Po zakończeniu uroczystości w Jedwabnem, w godzinach porannych 11 lipca 2026 roku wyruszyliśmy do Domostawy, gdzie odbywały się uroczystości upamiętniające ofiary Rzezi Wołyńskiej.

Nasza ekipa powiększyła się o jednego patriotę – Grzegorza Wasniewskiego, Kanadyjczyka w drugim pokoleniu. Grzegorz, kontynuując dzieło swojego ojca, od lat angażuje się w działania na rzecz pamięci historycznej oraz – jak sam podkreśla – honoru i godności Państwa Polskiego. Co roku przylatuje do Polski, aby uczestniczyć w uroczystościach patriotycznych. Tym razem, oprócz Jedwabnego, dołączył do nas podczas wyjazdu do Domostawy, a następnie planował udział w uroczystościach w Oświęcimiu, gdzie angażuje się również w działania związane z przywróceniem krzyża papieskiego.

Podróż do Domostawy przebiegła w miłej i przyjaznej atmosferze. Na miejsce dotarliśmy około godziny 10:00. Już kilka kilometrów przed pomnikiem było widać ogromne zainteresowanie uroczystością. Wokół znajdowały się setki samochodów, a uczestnicy musieli pozostawiać swoje pojazdy około sześciu kilometrów od pomnika i dalej udawać się pieszo.

Nasza grupa wyróżniała się oflagowanymi samochodami z logo Stowarzyszenia oraz mundurami. Dzięki temu ochrona umożliwiła nam przejazd bezpośrednio pod pomnik.

Na miejscu dojechał do nas komendant Jednostki Poszukiwawczo Ratowniczej Jan Kusek z córką i zięciem. Zgromadził się ogromny tłum ludzi. Widok robił niezwykłe wrażenie. Monument poświęcony ofiarom Rzezi Wołyńskiej, otoczony tysiącami uczestników, był dla nas przejmującym świadectwem pamięci o tych, którzy zostali zamordowani tylko dlatego, że byli Polakami. W tym miejscu szczególnie mocno można było odczuć ducha polskości, wspólnoty i pamięci narodowej.

Uroczystość rozpoczęła się Mszą Świętą. W trakcie ceremonii głos zabrał biskup oraz zaproszeni goście. Ich wystąpienia przypominały o tragicznych wydarzeniach na Wołyniu, o cierpieniu tysięcy polskich rodzin oraz o obowiązku zachowania pamięci o ofiarach dla przyszłych pokoleń.