Jan Czesław Kusek – Represjonowany komandos 62. Kompanii Specjalnej „Commando”

„Jak zadrży ręka, to oni się będą dłużej męczyć” – tak żartobliwie, a jednocześnie poważnie odpowiadał Jan Kusek, gdy pytano go o gotowość do walki z komunistami.

Jan Czesław Kusek, starszy sierżant Wojska Polskiego, radiotelegrafista elitarnej 62. Kompanii Specjalnej stacjonującej w Bolesławcu, jest jednym z tych żołnierzy, którzy w czasie stanu wojennego aktywnie przeciwstawili się komunistycznemu reżimowi. Za swoją postawę został zdegradowany, wyrzucony z armii i poddany represjom. Dziś jest współzałożycielem Stowarzyszenia Działaczy Opozycji Antykomunistycznej i Osób Represjonowanych Ziemi Złotoryjskiej im. gen. bryg. Ryszarda Kuklińskiego.

Służba w elitarnej jednostce

W 1974 roku Jan Kusek wstąpił do wojska na ochotnika. Był już wówczas doświadczonym skoczkiem spadochronowym, związanym ze słynnym harcerskim stowarzyszeniem „Trawers” działającym na Ziemi Złotoryjskiej. Trafił do tajnej 62. Kompanii Specjalnej w Bolesławcu, gdzie służył jako radiotelegrafista. Służba w tej jednostce była wymagająca, ale Kusek wspomina ją z szacunkiem.

Gdy w 1980 roku powstała „Solidarność”, on i jego koledzy z „Trawersu” zaangażowali się w odbudowę niepodległościowego harcerstwa. Pod mundurem nosił znaczek „Solidarności” – symbol solidarności z górnikami i robotnikami, których codziennie spotykał w autobusie dojeżdżając z Złotoryi do Bolesławca.

Opór wobec stanu wojennego

Po wprowadzeniu stanu wojennego 13 grudnia 1981 roku Jan Kusek nie pozostał bierny. Razem z grupą harcerzy z „Trawersu” prowadził działalność podziemną na terenie Złotoryi i okolic. Organizowali „małą dywersję” – zmieniali flagi na komitetach PZPR, wrzucali gaz łzawiący do budynków partyjnych, odpiłowywali propagandowe tablice. Jako doświadczony łącznościowiec montował sprzęt umożliwiający nasłuch radiostacji milicyjnych.

Kontrwywiad wojskowy szybko namierzył Kuska. W jego domu i siedzibie „Trawersu” przeprowadzono liczne rewizje. W 1982 roku kilkakrotnie zatrzymywano go na przesłuchania. Podczas jednej z rewizji funkcjonariusze znaleźli zeszyt żony z wzorami haftu krzyżykowego – uznali go za „książkę szyfrową” podziemnej „Solidarności”.

W połowie 1982 roku próbowano postawić mu zarzuty z dekretu o stanie wojennym. Groziło mu kilka lat więzienia. Ostatecznie – ze względów propagandowych – wojsko zdecydowało się na rozwiązanie dyscyplinarne: degradację i wyrzucenie z armii. Kusek usłyszał wówczas od oficera w sztabie Śląskiego Okręgu Wojskowego, że on i jego żona „spędzą długie lata w więzieniu”.

Represje i walka o przetrwanie

Po wyrzuceniu z wojska odebrano mu książeczkę wojskową, co uniemożliwiało normalne funkcjonowanie – nie mógł się przemeldować, załatwić spraw urzędowych ani podjąć pracy w gospodarce uspołecznionej. Przez dwa lata pozostawał bezrobotny, utrzymując rodzinę (w tym dwójkę małych dzieci) dzięki żonie. Był traktowany jako „wróg ludu”.

Pomoc nadeszła od ppor. Stefana Karabczyńskiego – żołnierza 1. Brygady Spadochronowej gen. Sosabowskiego, również represjonowanego po wojnie. Karabczyński przysyłał paczki i ostatecznie załatwił pracę Kuskowi.

Mimo represji Jan Kusek nie zrezygnował z działalności. Kontynuował pracę wychowawczą w „Trawersie”, szkoląc młodzież i kandydatów do służby wojskowej – ironicznie przygotowując ludzi do jednostek „ludowej armii”, wpojając im jednocześnie wartości patriotyczne.

Rehabilitacja i dalsza działalność

W 1990 roku, po upadku komunizmu, historia zatoczyła koło. Akt rehabilitacji, przywrócenie stopnia i odznaczenie wręczał mu ten sam oficer, który kilka lat wcześniej go degradował – tylko z dwoma gwiazdkami więcej na pagonach.

Jan Czesław Kusek nigdy nie porzucił służby Ojczyźnie. Do dziś jest aktywnym działaczem Stowarzyszenia Byłych Żołnierzy 62. Kompanii Specjalnej „Commando”. Jest komendantem Jednostki Poszukiwawczo-Ratowniczej oraz Bazy Lotniczej „Baryt” w okolicach Złotoryi. W 2022 roku został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.

W 2026 roku, wraz z Sylwestrem Dorabiałą i Tadeuszem Stasiewiczem, współtworzył Stowarzyszenie Działaczy Opozycji Antykomunistycznej i Osób Represjonowanych Ziemi Złotoryjskiej im. gen. bryg. Ryszarda Kuklińskiego z siedzibą w Jerzmanicach-Zdroju. Jego doświadczenie jako represjonowanego żołnierza, który powiedział „nie” komunistycznemu reżimowi, jest dziś ogromnym wsparciem dla całego środowiska.

Jan Czesław Kusek pozostaje żywym przykładem postawy określonej dewizą stowarzyszenia: Bóg – Honor – Ojczyzna. Pokazuje, że nawet w najtrudniejszych czasach można zachować godność i wierność narodowi.


Źródła:

  • Relacje własne Jana Czesława Kuska
  • Artykuł portalu Obronny (2025)
  • Materiały Stowarzyszenia Byłych Żołnierzy 62. Kompanii Specjalnej „Commando”